Tradycyjnie jeśli wypieki to u mnie dzieją się w weekend, jak jest spokojnie, nie trzeba spieszyć się nigdzie, nie ma poddenerwowania pracą i nie przenosi się złych fluidów na ciasto :p No i przede wszystkim jest czas, aby z Panem Mężem zasiąść do śniadania i porannej kawy - a taki keks do kawy bardzo miło się pałaszuje!
Dodatkowo dziś premiera nowej deski - upolowanej na pchlim targu z bajecznymi ludkami holenderskimi (post o upolowanych gadżetach na Pchlim targu ) !